Zdjęcie bez lamp. Słońce odbiło się od sukni na piersi Basi i rozświetliło im twarze… nie trzeba było nic psuć lampami ;)
Tutaj „świadkową” oświetlałem lampą „z ręki”.
Żeby uzyskać kontrast pomiędzy Parą Młodą i otoczeniem, z południowym słońcem w tle – oświetliliśmy ich lampą bez rozpraszacza ustawioną prawie na pełną moc błysku.
Umieszczając Martę i Marcina w cieniu (walcząc z ostrym światłem słonecznym) doświetliliśmy ich lampą aby zrównoważyć scenerię i nadać całości ciepły, letni charakter.
Lampa na aparacie ustawiona na TTL obrócona palnikiem w stronę Marty.
Prosty set z soft-boxem przy zachodzie słońca.
P.S.
Wielkie podzięki i SZACUN dla Marcina za wkład i zaangażowanie ;) bo jak się można poświęcić, to widać na zdjęciu poniżej
Jeżeli szukacie świetnego kamerzysty na ślub lub jakąkolwiek inną okazję – marcinlekawa@wp.pl



Dodaj komentarz