Ania i Tomek

Ten ślub na długo zapadnie mi w pamięci. Piękne lato, gorąco i pogodnie, a ja z grypą, rozgorączkowany i zachrypnięty. Dwie koszule na zmianę i 8 dzbanków wody z cytryną… „God damn! It was HOT!”, ale jakoś dałem radę ;) Pozdrawiam Wszystkich biesiadników serdecznie, a a Młodą Parę szczególnie – do zobaczenia w piątek na plenerze!



Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z Fotograf, usługi fotograficzne - Legnica | rajczakowski.com

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej