Zabaweczki przyszli! Są! – parafrazując pieśń kultu o „zielonych kartach”…
Jabbafoto okazało się być bardzo dobrym sklepem i godnym polecenia. Zakupiłem u nich Phottix Atlas Transceiver (odbiornik i nadajnik w jednym – zależy jak się podepnie).
Spostrzeżenia po pierwszych paru chwilach:
1. Pudełko i zawartość sprawiają wrażenie porządnego wykonania.
2. Po rozpakowaniu włączenie urządzenia i użytkowanie go nie stanowi najmniejszego problemu i jest bardzo intuicyjne.
3. Zasięg prawdopodobnie jest taki jak napisał producent (100m), ale mnie bardziej cieszy to, ze powiódł się test podczas którego lampę wyzwoliłem stojąc w salonie fotograficznym, a kolega z lampą stał w oficynie budynku, czyli za kilkoma grubymi ścianami (jak ten sygnał się poodbijał, to nie wiem, ale cieszy mi się mordka)
4. antenka jest mięciutka i się wygina, więc moje obawy o użytkowanie tego sprzętu w połączeniu z moją niezdarnością odeszły w niepamięć.
5. Próba odpalenia 2 lamp podłączonych do 1 odbiornika (1 na stopce, a druga kablem) się nie udała.
6. Próba odpalenia 2 lamp 1 odbiornikiem (obie lampy podłączone kabelkami) się powiodła!
7. Na obudowie jest sporo miejsca na rzepy więc od razu całe urządzonko obkleiłem żeby się dobrze trzymało na lampie.
– Dlaczego nie podpinam do stopki na odbiorniku?
-Bo od mocowania np. parasola, do krawędzi głowicy jest jakieś 2cm, potem jest stopka do ktorej przykręca się Phottix`a, który ma grubość kolejnych 3cm, potem dopiero lampa.. co w sumie daje konstrukcję odsuwającą o spory kawałek palnik lampy od środka parasola… a przyczepiając odbiornik obok na rzepie i podpinając kabelkiem… całość się zmniejsza. No i wygląda bardziej profesjonalnie tak z tym kabelkiem… ;)
8. Mocowanie kabla PCsync jest zaopatrzone w gwint przez co mogę dobrze przykręcić go do lampy i nie bać się, ze w czasie sesji mi się rozłączy.
9. Zawartość opakowania pachnie jak paczka z zagranicy… Przypomniały mi się moje szczenięce lata… eeehhh Pewex ;)
Więcej uwag dopiszę (albo nie) po pierwszych sesjach…



Dodaj komentarz