Wojtek i Monika wzięli ślub 8 sierpnia 2009.
O godzinie 13:50 pod dom Moniki zajechał Citroen 2CV, z którego wysiadł Pan Młody ze Świadkiem – Pawłem.
Na widok tego drugiego wydobyłem z siebie:
– Ej Wojtek! Ale Twój Świadek jest podobny do Kota!
– Bo to Kot! – odpowiedział z uśmiechem Wojtek. Paweł coś się też odezwał, ale teraz nie pamiętam już dokładnie, w każdym razie obróciłem to w żart.
Wojtek jest człowiekiem o mocno rozwiniętym poczuciu humoru i często inni padają ofiarą jego żartów. Myślałem więc, że i tak też jest tym razem.
Po krótkich przygotowaniach pojechaliśmy w plener. Pokręciliśmy się trochę po Legnicy robiąc zdjęcia przy Zamku Piastowskim, przy starej bocznicy kolejowej i na lotnisku…. taki „misz masz”.
Pod koniec pleneru w żartach zwróciłem się do Pawła z takim zdaniem:
– Na weselu zrobię sobie z Tobą Pawełku zdjęcie, dorobię Ci brodę i dam do netu z dopiskiem, że „z Kotem” na weselu byłem!
Na co Paweł z uroczym grymasem i drwiną:
– Poczekaj do wesela, to sobie na sali zrobisz z Kotem. – nie zrozumiałem. – No! Z Tomkiem! – coś zaczęło mi świtać.
– Tomek Kot będzie na weselu? – wystękałem.
– No mówiłem Ci przecież, że to Kot! – przypomniał Wojtek, a ja w tym momencie oblałem się zimnym dreszczem i rumieńcem jednocześnie.
Faktycznie. Okazało się, że podobieństwo Pawła do Tomka było uzasadnione ;) Tomek Kot jak żywy, a ja chodziłem potem jak struty, bo nie dość, ze palnąłem przepiękną gafę, to jeszcze przegapiłem na weselu możliwość zrobienia sobie zdjęcia z jednym z najbardziej znanych legnickich aktorów. Na szczęście pan Tomasz po usłyszeniu historyjki o pewnym zakręconym fotografie nie poczuł się urażony moją chęcią dorobienia brody jego bratu. Uffff – taka przygoda…
A wracając do samego wesela – była to jedna z najlepszych imprez na jakich bylem za co serdecznie dziękuję Wojtkowi i Monice, Pawłowi i Aleksandrze i wszystkim pozostałym gościom, którzy tego dnia zapadli mi głęboko w pamięć!



Dodaj komentarz