Dawno nie publikowałem nic „ślubnego” więc pokarzę Ci kilka kadrów z dnia, który zapamiętałem jako festiwal światła.
Plener „at hi noon”… kontrasty takie, że można się nimi golić, mocne światło wpadające do zacienionych pomieszczeń przez wąskie okna i feria świateł ze strony orkiestry. Szał – ale w pozytywnym znaczeniu! Zobacz sam/a…






















Dodaj komentarz