Dwie pary, dwie lampy, dwie godziny. Luźna sesja, której efektem są zdjęcia dla taty na „dzień ojca”. A przy okazji… tacy zakochani, że aż miło popatrzeć ;)
Dobre, nawet bardzo, już się nie mogę doczekać następnych :)
Też bym takie chciała :)
da się załatwić ;)
Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.
Wpisz swój adres e-mail…
Subskrybuj
Czytaj dalej
Zostaw odpowiedź