
Grzegorz zaprosił Michala Rainko, znaznego fotografa z Łodzi, na weekend socjo-fotograficzny ;). Spotkaliśmy się u Grzegorza w studio aby spędzić trochę czasu w atmosferze do głębi fotograficznej, poćwiczyć, pogadać itp. Pozowała dzielnie Paulina, która słynie z odporności na ekstremalne warunki zdjęciowe. I tym razem nie obyło się bez gęsiej skórki, ale przynajmniej nie padało! Michał z Grześkiem rozstawili sprzęt studyjny, a ja nie chcąc za bardzo przeszkadzać, założyłem lampę na aparat i przy sporym ISO pstrykałem sobie z boku. Korzystając z wolnych chwil i białego sufitu do odbijania zrobiłem kilka takich zdjęć… zgodnie z nowomodą, którą obecnie staram się promować – prrrrawie bez retuszu ;)





Dodaj komentarz